Grand Tour: Chile - Boliwia - Argentyna
Patagonia
-
✈ Samolot
-
🏨 Hotel
-
👥 20 uczestników
Ostre, mroźne powietrze uderza w twarz, gdy tylko stajesz na otwartym pokładzie statku.
Zanim jeszcze zobaczysz potężne bryły lodu, czujesz w nozdrzach zapach rześkiej, surowej wody północnego ramienia Lago Argentino. Zaczynamy rejs, a wiatr z każdą milą przybiera na sile. Przeciskamy się przez Boca del Diablo – najwęższy przesmyk na jeziorze, gdzie strome ściany skalne zdają się wręcz napierać na burty łodzi.
Wpływamy w Kanał Upsala.
Nagle otacza nas pasmo ogromnych gór lodowych o całkowicie nieregularnych kształtach, dryfujących leniwie w głębokim błękicie, zaledwie 20 kilometrów od czoła lodowca Upsala. Słyszysz tylko szum rozcinanej tafli i głuchy trzask pracującego lodu największego giganta w całym Parku Narodowym Los Glaciares. Stąd kierujemy statek prosto do Kanału Spegazzini.
Szybko wybiegamy z mocno ogrzewanego wnętrza statku na zewnątrz z aparatami, by poczuć na skórze przeszywający chłód bijący od najwyższych ścian lodowych w regionie.
Schodzimy na ląd w Bazie Spegazzini. Pod ciężkimi butami chrupie miękka, leśna ściółka, gdy ruszamy łagodną, 300-metrową ścieżką w stronę schroniska. Po drodze zatrzymujemy się na platformach widokowych, chłonąc surową i potężną przestrzeń całej Zatoki Lodowców. W samym schronisku można zgubić się na chwilę w tutejszym sklepie, zjeść gorący obiad lub po prostu w ciszy chłonąć widoki.
Dla tych, którzy potrzebują mocniejszego bicia serca i szybszego tempa, odpalamy opcję górską. Trekking zalesionym szlakiem o średnim stopniu trudności. Wchodzimy głębiej w las, dotykając szorstkiej kory starych drzew, aż ścieżka wyrzuca nas z powrotem w punkcie zbiórki na wybrzeżu.
Dla łowców maksymalnego komfortu dostępna jest opcja Captains Club VIP. Otwierasz drzwi do zamkniętej strefy z najlepszą ekspozycją na pokładzie, gdzie od samego wejścia czeka na Ciebie prywatny host oraz open bar z gorącą kawą i alkoholami. Zwieńczeniem tej opcji jest zejście na ląd do ekskluzywnej przestrzeni restauracyjnej, gdzie podczas trzydaniowego obiadu masz lodowiec Spegazzini dosłownie przed własnym talerzem.
To jeden z tych dni, kiedy potęga natury całkowicie przejmuje kontrolę.
Nasza ekipa, bogatsza o te lodowe kadry, wraca na wieczorne toasty w El Calafate, by przy argentyńskim winie wspólnie przetworzyć to, co właśnie się wydarzyło.
Cena: 300 USD