Logo
Logo Logo

Sylwester w Maroko

Maroko, Afryka

📅 28.12.2026 - 07.01.2027

Sylwester w Maroko

  • 👥 24 uczestników
  • 11 dni
  • Samolot
  • 🏨 Hotel
  • 🍴 HB - 2 posiłki
Ceny od 7 599 zł | Zaliczka tylko 1500 zł
Organizator: ST Sp. z o.o.
Marokańska przygoda na pustyni

Gotowi na wyprawę pełną kontrastów, kolorów i zapachów Maroko? I przywitanie Nowego Roku na środku Sahary?!

Zabierzemy Cię w niezwykłą podróż przez serce Maroka – od tętniącego życiem Marrakeszu, przez filmowe krajobrazy Ouarzazate, aż po bezkresne piaski Sahary, gdzie spędzimy 3 magiczne dni pod gwiazdami na największych pustynnych wydmach świata! Na deser? Totalny relaks nad Oceanem Atlantyckim w słonecznym Agadirze.

To więcej niż wycieczka – to przygoda, która łączy kulturę, naturę i odpoczynek i to z Najlepszą Ekipą!

Sprawdź relacje z naszych poprzednich wyjazdów do MAROKO!

Ekipa ST

Dlaczego Sylwester z ST?


Marzysz o Sylwestrze, o którym będziesz opowiadać przez cały kolejny rok? Z nami go przeżyjesz!


Sylwester z ST to najlepszy vibe, świetni ludzie i zero nudy, tylko dla osób 18-35 lat. Zapomnij o planowaniu, my ogarniamy wszystko, a Ty witasz Nowy Rok w miejscu, o którym marzysz, z ekipą, która sprawia, że ten wieczór zapada w pamięć na długo. A nasza ekipa pilotów? Profesjonalna, przeszkolona i gotowa, żeby każda minuta Twojego Sylwestra była fantastyczna.


Dołącz do ekipy, która wie jak zrobić najlepsze wspomnienia.
Nie czekaj i przywitaj Nowy Rok w cudownym stylu.

Marakesz

Koktajl zmysłów, który eksploduje w kolorze i aromacie!

Marakesz, nazywany czasem Czerwonym Miastem, to miejsce, gdzie z każdego zakątka bije życie, a historia mieszka tuż obok nowoczesności. Przygotujcie się na całodniowy sensoryczny maraton, bo Marakesz to nie przelewki!

Zaczynamy od Jemaa el-Fnaa, serca medyny, gdzie kłębi się tłum, a każdy krok to nowa przygoda. W dzień skosztujcie świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy czy granata oraz spróbujcie swoich sił w targowaniu się o perfumy czy ręcznie robione skarby. Gdy słońce zajdzie, plac przemienia się w olbrzymią restaurację pod gołym niebem, gdzie możecie zjeść wszystko – od tagine po ślimaki. Słuchajcie opowieści zaklinaczy węży i dajcie się oczarować tancerzom i muzykom.

A kiedy już poczujecie, że to wszystko trochę przytłaczające, wybierzcie się na spacer po zacisznych uliczkach Kasbah, gdzie życie płynie swoim własnym rytmem, daleko od turystycznego zgiełku. Odkryjcie lokalne hammamy, gdzie tradycyjne rytuały oczyszczenia ciała pomogą Wam zresetować zmysły.

Marakesz to także raj dla smakoszy. Wszystko tu pachnie i smakuje intensywniej: przyprawy, świeże owoce, gorące pieczywo z tandoora. Przygotujcie się na kulinarną ekspedycję, podczas której każdy posiłek to uczta nie tylko dla podniebienia, ale i dla oczu.

Marakesz to miasto, które nigdy nie śpi, a jego pulsująca energia na pewno Was porwie.

Przełęcz Tizi n' Tichka

Najbardziej malownicza przełęcz w Maroko

Jeśli myślicie, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, to jeszcze nie byliście na Przełęczy Tizi n' Tichka w Maroku. Położona na wysokości 2260 metrów nad poziomem morza, Tizi n' Tichka jest najwyższą przejezdną przełęczą w Atlasie Wysokim i oferuje widoki, które sprawią, że zapomnicie, jak się nazywacie.

Podczas podróży na tej krętej drodze, która wije się jak wąż przez góry, przygotujcie się na przystawanie co chwilę, aby podziwiać widoki – i nie, to nie będą tylko przystanki na zdjęcia! Wzgórza tu malują się w odcieniach czerwieni, zieleni i brązu, tworząc krajobraz, który wygląda jak paleta artysty po szaleńczej sesji malowania.

Przełęcz Tizi n' Tichka to nie tylko raj dla kierowców szukających tras z widokami z pierwszej ligi, ale także dla miłośników historii. Droga ta była ważnym szlakiem karawan już w czasach przedmotoryzacyjnych, a teraz oferuje podróżnikom możliwość zanurzenia się w bogatej kulturze Berberów, którzy od wieków zamieszkują te tereny.

Ale uwaga: jazda tutaj może być równie emocjonująca, co oglądanie finału mistrzostw świata w piłce nożnej – kręte zakręty i strome zbocza nie wybaczają błędów. Ale dla tych widoków warto! Niech każdy kilometr tej drogi będzie przypomnieniem, że najlepsze widoki wymagają wysiłku, zarówno od naszego busa, jak i od waszych mięśni szyi, które będą pracować na pełnych obrotach, aby nie przegapić niczego z tego, co oferuje Tizi n' Tichka.

Pakujcie więc plecaki, dobrego ducha i najlepszą playlistę – przełęcz Tizi n' Tichka czeka, aby zapewnić Wam jedną z najbardziej malowniczych przygód w Maroku!

Ouarzazate

Brama do pustyni i mekka kinematografii

Ouarzazate, zwane przez niektórych "Hollywood Afryki", to miasto, które może pochwalić się czymś więcej niż tylko trudną do wymówienia nazwą. Jest to przystanek dla każdego, kto marzy o przygodzie na pustyni, ale też dla tych, którzy wolą pustynię oglądać na ekranie, siedząc wygodnie w kinowym fotelu.

Jedną z głównych atrakcji Ouarzazate są Atlas Studios – jedne z największych studiów filmowych na świecie. Jeśli zastanawialiście się kiedyś, gdzie kręcono sceny do takich hitów jak "Gladiator", "Gra o tron" czy "Książę Persji", to właśnie tu! Atlas Studios to prawdziwy raj dla kinomaniaków. Możecie tu zobaczyć egzotyczne dekoracje, które przeniosą Was w czasie i przestrzeni – od starożytnego Rzymu po fantastyczne krainy.

Poza studiami filmowymi, Ouarzazate oferuje również niesamowite widoki na surowe, górskie krajobrazy, które są jak balsam dla duszy zmęczonej miejskim zgiełkiem. Przemierzając okoliczne tereny, łatwo poczuć się jak bohater epickiej opowieści – tylko miecz zastąpcie aparatem fotograficznym.

Nie zapomnijcie także odwiedzić miejscowej kasby, Ait Benhaddou, która sama w sobie jest żywym muzeum. Ta ufortyfikowana wioska to kolejne miejsce, które możecie kojarzyć z licznych filmów i seriali. Wędrując po jej kamiennych uliczkach, możecie poczuć się, jakbyście przenieśli się w czasie o kilka wieków wstecz.

W Ouarzazate każdy krok to podróż między rzeczywistością a światem filmu – przygotujcie się na to, że po powrocie do domu, życie może wydać się nieco... nudne!

 

Ajt Bin haddu

Sceneria jak z bajki, tylko na serio!

Ait Benhaddou to nie tylko zwykła wioska; to miejsce, które nawet bez filtrów na Instagramie wygląda jak wyjęte z fantasy. Ta starożytna kasba, zbudowana z czerwonej ziemi i gliny, zyskała sławę dzięki swojemu malowniczemu położeniu i roli w wielu hollywoodzkich superprodukcjach.

Przygotujcie się na wspinaczkę, bo Ait Benhaddou to labirynt schodów i wąskich uliczek, który prowadzi na szczyt wzgórza. Stamtąd rozciąga się widok na całą okolicę, który zapiera dech w piersiach i sprawia, że natychmiast chce się tam wracać. A podczas wspinaczki można poczuć się jak bohaterowie „Gry o tron” czy „Gladiatora”, którzy tu właśnie przechadzali się między scenami.

Zwiedzanie tej kasby to jak podróż w czasie – tu każdy kąt opowiada historię, każda ściana zachwyca autentycznością. Ait Benhaddou to również świetne miejsce, by zrozumieć, jak ważna w marokańskiej kulturze jest umiejętność adaptacji do surowego, pustynnego środowiska. Mieszkańcy tej kasby przez wieki wiedzieli, jak wykorzystać każdą kroplę wody i każdy promień słońca.

Podczas odwiedzin nie zapomnijcie zabrać ze sobą aparatu fotograficznego – każdy zakątek Ait Benhaddou to idealny materiał na zdjęcie stulecia. A po dniu pełnym wrażeń, koniecznie odpocznijcie przy lokalnej herbacie miętowej, kontemplując uroki życia w tak niezwykłym miejscu. Pamiętajcie, że choć świat filmu jest pełen magii, to Ait Benhaddou udowadnia, że rzeczywistość bywa równie spektakularna!

 

Wąwóz Todra

Gdzie marokańskie klify szepczą tajemnice

Wyobraź sobie kanion tak imponujący, że nawet najbardziej gadatliwi z Was na chwilę zamilkną. Wąwóz Todra, znajdujący się w wschodniej części Wysokiego Atlasu w Maroko, to właśnie takie miejsce, gdzie natura postanowiła pokazać, na co ją stać.

Przygotujcie się na prawdziwą ucztę dla oczu i mięśni! Wąwóz Todra wyróżnia się pionowymi ścianami skalnymi, które w niektórych miejscach sięgają 300 metrów wysokości i są oddalone od siebie o zaledwie 10 metrów. To raj dla miłośników wspinaczki skałkowej, ale nawet jeśli Wasze serce (i ręce) nie są jeszcze gotowe na skalne wyzwania, sam spacer po dnie wąwozu dostarczy wrażeń wizualnych i emocjonalnych na długo.

W wąwozie Todra każdy krok jest jak krok w inny świat. Wąska ścieżka wzdłuż strumienia, zielone palmy i ogromne, czerwone klify – sceneria jest niemal biblijna. To miejsce, gdzie można poczuć się naprawdę małym w obliczu ogromu przyrody. Dźwięk Twoich kroków rozbrzmiewa echem między skalnymi gigantami, a powietrze jest tak świeże, że każdy wdech to czysta przyjemność.

I pomyśleć, że tyle piękna dostępne jest tylko kilka godzin jazdy od zgiełku marokańskich medyn. Wąwóz Todra to idealne miejsce na chwilę refleksji, piknik z przyjaciółmi czy nawet romantyczny spacer – o ile uda Wam się odwrócić wzrok od zapierających dech w piersiach widoków.

Afrud

W poszukiwaniu skamielin

Zapraszamy was do odkrycia Afrud, ukrytej perły Maroka, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej, a górskie krajobrazy zapierają dech w piersiach. To mała, malownicza miejscowość, zlokalizowana w sercu Atlasu Wysokiego, idealne miejsce dla tych, którzy pragną uciec od zgiełku dużych miast i zanurzyć się w autentycznej atmosferze Berberyjskiego Maroka.

Oprócz majestatycznych szczytów i bujnych dolin, Afrud słynie również z niezwykle bogatych złóż skamielin. Region ten jest rajem dla geologów i miłośników paleontologii, oferującym unikalną możliwość odkrywania skamieniałości, które świadczą o dawnych epokach, kiedy to tereny te były pokryte morzem. Wędrując po okolicznych górach, można natknąć się na skamieniałe muszle, a nawet odciski prehistorycznych zwierząt, które przemierzały te tereny miliony lat temu.

Merzouga - Sahara

Pustynne safari, które daje w kość, ale i w serce!

Merzouga to nie tylko mała wioska w Maroko, to brama do jednej z najbardziej zapierających dech w piersiach przygód – nocowania na Saharze i najsłynniejszych piaszczystych wydm Erg Chebbi. Jeżeli myśleliście, że najlepsze widoki na gwiazdy macie z balkonu waszego mieszkania, to przygotujcie się na prawdziwy kosmiczny spektakl po zmroku na pustyni!

Nocleg w namiotach berberyjskich to nie tylko spanie na piasku, ale prawdziwe doświadczenie kulturowe. Zapomnijcie o Wi-Fi – tutaj łączność z naturą jest na najwyższym poziomie. Przy ognisku, pod gołym niebem, możecie posłuchać opowieści przewodników, którzy z chęcią podzielą się swoimi legendami, a berberyjska muzyka sprawi, że poczujecie ducha prawdziwe marokańskiej nocy.

A jeśli myślicie, że jazda jeepem to tylko dla filmowych bohaterów, Merzouga szybko zweryfikuje Wasze kino-wektory! Jazda po piaszczystych wydmach daje adrenaliny tyle, że na spokojne oglądanie zachodu słońca już sił nie będzie. Ale kto by tam chciał spokój, gdy można mieć pustynny rollercoaster?

No i oczywiście, wielbłądy! Te statki pustyni to mistrzowie transportu na piasku. Jazda na wielbłądach to must-do w Merzouga. Może nie są tak szybkie jak jeepy, ale z pewnością dają więcej czasu na podziwianie przepięknych krajobrazów i robienie pamiątkowych selfie z nowymi, wielbłądzimi przyjaciółmi.

Przygotujcie się na to, że Merzouga to nie tylko przystanek na mapie Maroka, ale przede wszystkim niezapomniane przeżycie, które zostanie z Wami na długo po powrocie do domu.. Pakujcie bagaże (i turbany) i w drogę!

 

Taliouine i Taznakht

Co zobaczymy i możemy kupić w Taliouine i Taznakht?

Schodzimy na chwilę z utartych szlaków masowej turystyki i zanurzamy się w autentycznym, surowym i niezwykle gościnnym sercu Maroka. Podróż przez malownicze doliny Atlasu Małego doprowadzi nas do dwóch wyjątkowych miasteczek, które od wieków są żywą kolebką tradycji, unikalnego rzemiosła i niesamowitych zapachów.

Przystanek pierwszy to Taliouine – niekwestionowana stolica marokańskiego szafranu, nazywanego tu „czerwonym złotem”. To właśnie na tych wysokogórskich piaszczystych glebach rośnie cenny krokus, z którego pozyskuje się najdroższą przyprawę świata. Unoszący się w powietrzu korzenny, lekko miodowy aromat natychmiast zdradza wyjątkowość tego miejsca. Odkryjemy sekrety niezwykle wymagających, ręcznych zbiorów delikatnych słupków kwiatowych i dowiemy się, jak odróżnić czyste, purpurowe nitki szafranu od rynkowych podróbek. A na koniec... spróbujemy tradycyjnej berberyjskiej herbaty doprawionej szczyptą tego luksusowego składnika – smak, którego po prostu nie da się pomylić z niczym innym!

Kawałek dalej wkraczamy do Taznakht – absolutnej mekki tradycyjnego tkactwa i miejsca, gdzie rodzi się magia marokańskich wnętrz. To miasteczko na całym świecie słynie z ręcznie wyplatanych dywanów berberyjskich (z legendarnego szczepu Ouaouzguite). Wchodzimy do klimatycznych warsztatów, by zobaczyć feerię barw uzyskanych wyłącznie z naturalnych barwników: ziół, łupin orzecha czy minerałów. Przyglądając się pracy lokalnych tkaczek przy drewnianych krosnach, dowiecie się, że każdy geometryczny wzór woven na gęstej, miękkiej wełnie to osobna historia o życiu, miłości i celtycko-afrykańskich symbolach.

Taliouine i Taznakht to zmysłowa podróż po kolorach, zapachach i rzemiośle przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Wracamy stąd z pachnącym szafranem w plecakach, unikalnymi pamiątkami i poczuciem, że dotknęliśmy najbardziej autentycznego ducha Maroka.

Agadir

Odpoczynek na najpiękniejszych plażach Maroko

Jeśli szukacie miejsca, gdzie można zapomnieć o parasolce, bo deszcz jest na liście gatunków zagrożonych, to Agadir jest Waszym kierunkiem! To miasto, gdzie słońce pracuje na dwie zmiany i prawie nigdy nie bierze wolnego.

Agadir to nie tylko słońce i plaża, ale też wspaniałe miejsce, by doświadczyć marokańskiej gościnności bez zgiełku większych, turystycznych centrów. To miasto zostało odbudowane po tragicznym trzęsieniu ziemi w 1960 roku i teraz prezentuje się w nowoczesnej odsłonie, z długim nadmorskim bulwarem, idealnym na wieczorne spacery przy zachodzie słońca.

Plaża w Agadirze to około 10 kilometrów złocistego piasku, który każdego roku przyciąga miłośników słońca, surfingu oraz kąpieli morskich. Wypożyczcie leżak, złapcie drinka z parasolką i cieszcie się życiem, jakby jutro miało nie nadejść.

A kiedy słońce zacznie zachodzić, wybierzcie się na spacer do Mariny, gdzie możecie nie tylko podziwiać luksusowe jachty, ale również skosztować świeżych owoców morza w jednej z licznych restauracji. Agadir oferuje także wiele opcji dla nocnych marków – od beach barów po kluby, gdzie można tańczyć do białego rana.

Nie zapomnijcie odwiedzić lokalnego suku, gdzie handel kwitnie równie dobrze, co okoliczne palmy. Możecie tu znaleźć wszystko – od ręcznie tkanych dywanów po tradycyjną ceramikę i przyprawy, które sprawią, że Wasza kuchnia przemówi marokańskim akcentem.

Agadir to idealne miejsce na wakacje i odpoczynek po kilkudniowej wycieczce po całym Maroko.

Noclegi w Maroko

Noclegi w hotelach

Noclegi podczas wyjazdu będą w hotelach 3/4*. 2 noclegi w Marakeszu, 1 w Ouarzazate oraz 3 w Agadirze. Spotkamy tu znany nam europejski standard zakwaterowania, a same hotele prezentują się w marokańskim stylu.

Pokoje 2 i 3 osobowe z łóżkami podwójnymi, pojedycznymi, z prywatną łazienką i klimatyzacją. Hotel w Agadirze znadjują się w niewielkiej odległości od plaży.

Noclegi w campie na pustynii

2 noclegi podczas naszego wyjazdu spędzimy na pustyni w berberyjskim campie. Camp składa się z kilkunastu-kilkudziesięciu dużych namiotów z łóżkami oraz prywatną łazienką. Największą zaletą takich campów jest berberyjski klimat i lokalizacja: pośrodku niczego na pustynii, a w nocy z widokiem na miliony gwiazd na niebie.

Namioty na campie są 4 osobowe.

Wyżywienie HB

Podczas wyjazdu mamy zapewnione śniadania i obiadokolacje w hotelach oraz śniadania i kolacje w czasie pobytu na saharyjskim campie. 

Dzień 1 – 28.12. Lot na południe i zmierzch nad Marrakeszem (Warszawa – Marrakesz)
  • Poranny chłód warszawskiego lotniska jeszcze trzyma się kurtek, gdy o 07:15 samolot British Airways odrywa się od pasa. Przesiadka w Londynie, a potem druga maszyna niesie nas coraz dalej na południe.

  • Samolot ląduje o 18:15 na lotnisku Menara i w twarz uderza suche, ciepłe powietrze marokańskiego wieczoru. Odbiera nas kierowca i wiezie przez rozświetlony Marrakesz prosto do hotelu.

  • 🍴Pierwszy wieczór zamyka ciepła kolacja i zapach przypraw, którego jeszcze nie umiemy nazwać. Rozpakowujemy się i zasypiamy, a za oknem miasto dopiero się rozkręca.

Dzień 2 – 29.12. Medresa, medina i gwar Jemaa el-Fna (Marrakesz)
  • 🍴Poranek pachnie miętową herbatą i świeżym chlebem przy śniadaniu, po którym wchodzimy w historyczny Marrakesz — miasto koloru gliny, rozgrzewające się z każdą godziną.

  • Stajemy w medresie Ben Youssef, dawnej szkole koranicznej. Palce suną po chłodnych, rzeźbionych w cedrze ścianach i marmurowych detalach, a dziedziniec tonie w geometrycznych kafelkach i ciszy.

  • Nurkujemy w wąskie, kręte uliczki Starej Medyny. Z każdej strony napierają stragany z rękodziełem, kopce przypraw i wiszące tkaniny, a nawoływania sprzedawców mieszają się z warkotem skuterów.

  • Zagłębiamy się w dzielnicę żydowską Mellah, gdzie uliczki zwężają się jeszcze bardziej, a nad głowami suszy się pranie rozpięte między wyblakłymi murami.

  • 🍴Siadamy na tradycyjny marokański obiad w restauracji Bahia — tadżin paruje pod glinianą pokrywką, a chleb łamiemy w palcach (obiad w cenie, napoje zimne i alkohol dodatkowo płatne).

  • Po południu wychodzimy na plac Jemaa el-Fna, wokół którego kręci się cały Marrakesz. Zaklinacze węży, opowiadacze i muzycy walczą o uwagę, a przy stoiskach z sokami tłoczą się spragnieni.

  • Wracamy do hotelu na krótki oddech i kolację, gdy słońce osuwa się za płaskie dachy, a rozgrzane powietrze wreszcie łagodnieje.

  • Po zmroku Jemaa el-Fna ożywa jeszcze mocniej: dym znad grilli, syk palników i tłum wokół kramów z jedzeniem. Przechodzimy między lampami, ceramiką i przyprawami nocnego targu, aż wracamy na nocleg.

Dzień 3 – 30.12. Przełęcz Atlasu i gliniana forteca (Marrakesz – Warzazat)
  • Za oknem auta glina Marrakeszu ustępuje skalnym zboczom Atlasu Wysokiego. Droga wspina się serpentynami na przełęcz Tizi n'Tichka — ponad 2260 metrów, jedną z najwyższych asfaltowych dróg Maroka.

  • Powietrze robi się rzadsze i chłodniejsze, a w dole rozkładają się poszarpane szczyty i berberyjskie wioski wtopione w zbocza. Tędy od wieków szły karawany handlowe z południa w głąb kraju.

  • Dojeżdżamy do Ait Ben Haddou — ufortyfikowanej osady z glinianej cegły, wpisanej na listę UNESCO. Wieże i mury piętrzą się na wzgórzu jak zamek ulepiony z ziemi, złocisty w popołudniowym słońcu.

  • To tło Gladiatora i Gry o Tron. Wspinając się krętymi uliczkami ksaru, mijasz gliniane bramy i niemal słyszysz karawany, które przewoziły tędy towary przez Saharę.

  • Pod wieczór docieramy do Warzazat, marokańskiego miasta filmowego. Zwiedzamy słynne studia Atlas — dekoracje z całego świata stłoczone na skraju pustyni. Kwaterujemy się w hotelu, kolacja i nocleg.

Dzień 4 – 31.12. Wielbłądy, wydmy i noc pod gwiazdami Sahary (Warzazat – Merzouga)
  • 🍴Poranne słońce wisi nisko, gdy ruszamy w stronę Erfoud — miasta fosforytów i rzeźbionych skał, gdzie w kamieniu drzemią jedne z najstarszych skamieniałości świata.

  • Krajobraz pustoszeje, aż na horyzoncie wyrastają wydmy. Docieramy do Merzougi — bramy Sahary na skraju wielkich piaszczystych fal Erg Chebbi.

  • Przesiadamy się na wielbłądy i kołyszącym krokiem ruszamy karawaną w głąb wydm. Piasek pod zachodzącym słońcem przechodzi w pomarańcz, czerwień i złoto, a cienie ciągną się na kilometry.

  • Z grzbietu wielbłąda schodzimy do luksusowego obozu. Witają nas szklaneczką słodkiej, gorącej herbaty miętowej lanej z wysoka; namioty kryją łóżka, dywany, lampy i prywatne łazienki z prysznicem.

  • Sylwester na Saharze:

  • Ostatni wieczór roku spędzamy przy ognisku: bębny Berberów niosą się nad ciszą pustyni, iskry lecą w górę, a nad głowami rozsypuje się tyle gwiazd, że gubisz gwiazdozbiory. Nowy Rok wita nas na piasku.

Dzień 5 – 01.01. Pustynia z 4x4 i rytmy Gnawa (Merzouga)
  • 🍴Pierwszy poranek roku zaczynamy śniadaniem na skraju wydm, a potem wsiadamy do terenowych 4x4. Koła grzęzną i wyrywają się z piachu, gdy przemierzamy bezkres pustyni w tumanach kurzu.

  • Przy odrobinie szczęścia mijamy nomadów żyjących pośród wydm. Docieramy do osady muzyków Gnawa, gdzie słuchamy na żywo hipnotycznych rytmów i poznajemy, skąd wzięła się ta znana na świecie muzyka.

  • 🍴Siadamy na lokalny obiad, a potem wracamy do obozu, gdy słońce znów zaczyna barwić piasek na złoto.

  • Po południu wchodzisz boso na grzbiet wielkiej wydmy Merzougi — piasek osypuje się spod stóp — albo po prostu leżysz w obozie. Wieczorem kolacja i nocleg pod pustynnym niebem.

  • Wycieczki fakultatywne:

  • Dla chętnych, za dodatkową opłatą, obóz organizuje przejażdżki quadami po wydmach oraz sandboarding — zjazdy na desce po stromych, piaszczystych zboczach.

Dzień 6 – 02.01. Wschód nad wydmami i wąwozy Todra (Merzouga – Warzazat)
  • 🍴Wstajesz przed świtem i wchodzisz na wydmę, żeby złapać wschód słońca nad Merzougą — piasek zapala się od krawędzi, a chłód nocy szybko ustępuje ciepłu. Potem śniadanie w obozie.

  • Ruszamy na północ, a krajobraz zmienia się w oczach: pustynne wydmy przechodzą w zielone oazy, gdzie życie tłoczy się wokół gajów palm daktylowych.

  • Wchodzimy w Wąwozy Todra — pionowe, kamienne ściany wystrzelają na 300 metrów, a wąską doliną płynie chłodna rzeka. Wspinacze wiszą wysoko na skale, a głosy odbijają się echem od ścian.

  • Wzdłuż wąwozu lokalni rzemieślnicy rozkładają rękodzieło z tego, co daje ziemia i palma.

  • Zatrzymujemy się w Kelaat M'Gouna, Dolinie Róż, która co roku w maju tonie w kwiatach podczas Festiwalu Róż. Stąd wracamy do Warzazat na kolację i nocleg w hotelu.

Dzień 7 – 03.01. Dywany, szafran i pierwszy oddech oceanu (Warzazat – Agadir)
  • 🍴Po śniadaniu kierujemy się ku oceanowi, a suche pustynne powietrze z każdym kilometrem robi się wilgotniejsze i chłodniejsze.

  • Po drodze zatrzymujemy się w Taznakht, mieście tkaczy dywanów — wełniane kilimy w geometryczne wzory wiszą całymi rzędami, a warsztaty pachną barwioną wełną.

  • Dalej mijamy Taliouine, marokańską stolicę szafranu, gdzie z drobnych fioletowych kwiatów zbiera się najdroższą przyprawę świata.

  • Pod wieczór po raz pierwszy słyszymy szum Atlantyku — dojeżdżamy do Agadiru nad ocean. Kolacja i nocleg z solą w powietrzu za oknem.

Dzień 8–9 – 04.01–05.01. Dwa dni nad Atlantykiem (Agadir)
  • Rano budzi nas szum fal i krzyk mew — po dniach na pustyni Atlantyk uderza świeżością. Dwa dni w Agadirze zwalniają tempo do zera.

  • Chodzimy boso po szerokiej, złocistej plaży, wystawiamy twarz na wilgotną bryzę i regenerujemy się po trasie. Śniadania i kolacje mamy zapewnione w hotelu.

  • Dla chętnych organizujemy wycieczki fakultatywne, a także relaks w tradycyjnym hamamie czy naukę surfingu na atlantyckich falach.

  • Quady na wydmach

  • Surfing

  • 🚿Hammam

Dzień 10 – 06.01. Powrót do Marrakeszu i ostatni bazar (Agadir – Marrakesz)
  • 🍴Ostatni raz łapiemy oceanową bryzę przy śniadaniu, po czym wykwaterowujemy się i ruszamy z powrotem w głąb kraju, do Marrakeszu.

  • Zostaje nam popołudnie: leniwe pływanie w basenie albo ostatnie nurkowanie w suki po przyprawy, skórę i pamiątki. Wieczorem kolacja i nocleg w mieście, które żegna nas zapachem grillowanego jedzenia.

Dzień 11 – 07.01. Ostatnia herbata i droga do domu (Marrakesz – Warszawa)
  • 🍴Ostatnia szklanka miętowej herbaty przy śniadaniu, a potem pakujemy walizki cięższe o dywany i przyprawy. Transfer wiezie nas na lotnisko Menara.

  • O 13:10 samolot British Airways odrywa się od marokańskiej ziemi. Przesiadka w Londynie, a wieczorem, o 21:30, ląduje z powrotem w Warszawie — z piaskiem Sahary jeszcze w butach.

Quady w Agadirze

Jak wygląda wycieczka na quadach w Agadirze?

Gotowi na zastrzyk adrenaliny?

  • Transport odbiera nas spod hotelu i wiezie na miejsce startu, gdzie w rzędzie czekają już quady. Krótki instruktaż, kask na głowę, palec na gazie — silniki budzą się z warkotem.
  • Ruszamy w teren i od razu robi się gorąco: koła wgryzają się w piach, spod maszyn strzelają tumany kurzu, a wydmy i pustynne ścieżki rozciągają się przed nami bez końca.
  • Podskakujesz na wybojach, pochylasz się w zakrętach i dodajesz gazu na prostej, a marokański krajobraz — piach, kamienne pustkowia i palmy w oddali — przelatuje za goglami.
  • W środku trasy zatrzymujemy się na tradycyjną miętową herbatę. Gorąca, słodka i lana z wysoka, smakuje najlepiej z piaskiem na zębach i adrenaliną wciąż w żyłach.
  • Wracamy do bazy zakurzeni i naładowani do granic, a transport odwozi nas z powrotem do hotelu — z uśmiechem, którego nie da się zetrzeć.

Czas trwania: ok. 2 h jazdy + transfer z hotelu

W cenie:

  • transport
  • quad
  • instruktaż
  • przerwa na herbatę

Cena: 45 €

Surfing w Maroko

Jak wyglądają lekcje surfingu w Maroko?

  • Bus zabiera nas spod hotelu i wiezie wzdłuż wybrzeża na surfingowy spot pod Agadirem. Jeszcze z parkingu słychać, jak Atlantyk wali w brzeg — długie, równe fale rozbijają się o piach jedna za drugą.
  • Naciągamy piankę, chwytamy deskę i wchodzimy w chłodną wodę. Przez godzinę z okładem instruktor uczy nas podstaw: jak leżeć, jak łapać falę, jak w jednym ruchu poderwać się na nogi.
  • Pierwsze próby kończą się solidnym wywrotem i solą w nosie — ale potem przychodzi ta jedna fala, która niesie Cię do brzegu, a Ty stoisz. Krzyk radości słychać z całej plaży.
  • Zostają nam dwie godziny z hakiem swobody na wodzie: wiosłujesz za kolejnymi falami, spadasz, wstajesz i próbujesz jeszcze raz, aż ręce odmawiają posłuszeństwa.
  • Wracamy do hotelu z piaskiem we włosach, obolałymi ramionami i tym głupim uśmiechem, który zostaje po pierwszej złapanej fali. Cały sprzęt czeka na miejscu.

Czas trwania: ok. 4 h (1–1,5 h z instruktorem + 2–2,5 h samodzielnie)

W cenie:

  • transport z hotelu
  • sprzęt: deska + pianka
  • zajęcia z instruktorem

Cena: 50 €

Hammam i spa

Jak wygląda hammam w Agadirze?

Zrzuć pustynny kurz i pozwól się rozpieścić po marokańsku!

  • Transport zabiera nas spod hotelu do tradycyjnego hammamu — i już w progu uderza gęsta, gorąca para pachnąca eukaliptusem i różanym olejkiem. Zostawiamy pustynny kurz i zgiełk miasta za drzwiami.
  • Siadamy na rozgrzanym marmurze w sali pełnej pary. Ciało powoli mięknie, pory się otwierają, a oddech zwalnia — tak zaczyna się rytuał, który Marokańczycy praktykują od stuleci.
  • Potem przychodzi czarne mydło z oliwek, rozprowadzone po całej skórze, i szorstka rękawica kessa. Peeling jest energiczny i szczery — po nim skóra jest gładka jak nigdy, a Ty czujesz się o kilogram lżejszy.
  • Na koniec ghassoul — glinka z gór Atlasu — nakładana jak maska, a potem strumień ciepłej wody spływający po plecach i zmywający wszystko do czysta.
  • Kładziemy się na masaż aromatycznym olejkiem arganowym. Mocne, spokojne dłonie rozpuszczają napięcie z pleców i karku po dniach w autokarze, wielbłądzim siodle i na wydmach.
  • Wychodzimy w marokański wieczór odprężeni, wygrzani i pachnący arganem, z herbatą miętową na koniec i skórą, która wciąż pamięta ciepło marmuru. Transport odwozi nas do hotelu.

Czas trwania: 2h

W cenie:

  • transport z hotelu
  • rytuał hammam
  • masaż olejkiem arganowym
  • ręczniki
  • kosmetyki
  • herbata

Cena: 50 €

Rozkład jazdy

Miejsce odjazdu Godzina W dniu Dopłata
Warszawa - lotnisko Chopina 00:00 W dniu wyjazdu -

Paszport wymagany

Paszport jest wymagany.

Przed rozpoczęciem wyjazdu prosimy się upewnić jaka jest data ważności paszportu (minimum 6 miesięcy) i czy nie został on nigdy zgłaszany jako zaginiony.

Jeżeli okaże się, że dokument jest nieważny lub został kiedykolwiek zgłoszony jako zaginiony nie będzie możliwości przekroczenia granicy.

Dane paszportowe będziemy zbierać na 6 do 3 tygodni przed wyjazdem, więc do tego czasu jesteś zobowiązany przygotować swój paszport. Terminowe podane dane jest niezbędne do wymogów operacyjnych, wizowych bądź biletowych danego wyjazdu. 

Zgodnie z § 8. ust 4. Warunków Uczestnictwa (https://st.pl/warunki-uczestnictwa) PODRÓŻNI nieposiadający polskiego obywatelstwa we własnym zakresie powinni sprawdzić możliwość podróżowania po krajach objętych ofertą.

Ubezpieczenie KL + NNW PREMIUM

Oferowane przez nas ubezpieczenie Wiener Premium ma większą sumę ubezpieczenia. 

Ubezpieczenie kosztów leczenia: 60 000 €

Koszty Ratownictwa: 10 000 € 
NNW: 5 000 €
OC w życiu prywatnym i sportowe:
 
  • szkody na mieniu: 25 000 €
  • szkody na osobie: 50 000 €
Bagaż: 500 € (zawartość)
 


Centrum Alarmowe – czynne 7 dni w tygodniu 24 godziny na dobę. Do Centrum Alarmowego należy bezzwłocznie zgłaszać wszystkie zdarzenia objęte ubezpieczeniem, w celu uzyskania pomocy i skierowania do właściwej placówki.

Telefon:
48 22 564 06 25
+ 48 22 501 33 28
 
*Ubezpieczenie nie obejmuje chorób przewlekłych ani zdarzeń powstałych pod wpływem alkoholu. Ochrona nie obejmuje również zdarzeń zaistniałych podczas uprawiania sportów wysokiego ryzyka.
 

Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji

Każda rezerwacja ubezpieczona jest od kosztów rezygnacji więc w uzasadnionych przypadkach (Zakres i szczegóły ubezpieczenia kosztów rezygnacji jest opisany w OWU w paragrafach 4-5: OWU) możesz ubiegać się u naszego ubezpieczyciela Wiener o zwrot wpłaconych środków. Zgłoszenie należy wysłać do nas w ciągu 2 dni od wystąpienia zdarzenia uniemożliwiającego udział w wyjeździe.

Koordynator wyjazdu Łukasz Radzikowski

Koordynator ST to osoba, która tworzy Twój wymarzony wyjazd. Przygotowuje całą organizację i logistykę, od zakwaterowania, wyżywienia, transportu, dopina szczegóły programu i przygotwuje ważne informacje, które warto znać przed startem wyjazdu. Jeśli chcesz dopytać o konkretne punkty planu, standard hotelu, co jest w cenie albo jak się przygotować logistycznie to piszesz właśnie do Koordynatora. Jest Twoim kontaktem przed wyjazdem, żeby na miejscu było już tylko miło i przyjemnie, bez stresu i niespodzianek.

Koordynatorem tego wyjazdu jest Łukasz Radzikowski.

Jeśli masz pytania, skontaktuj się z nim na Messengerze klikając w poniższy link:

Zadaj pytanie

Pilot wyjazdu

W trakcie wyjazdu Pilot przekazuje bieżące informacje organizacyjne, koordynuje zbiórki, przejazdy i kluczowe punkty programu oraz jest pierwszym kontaktem w sprawach na miejscu. Dzięki temu wiesz co, gdzie i kiedy, a całość przebiega zgodnie z planem. 

Cena zawiera
  • Przelot na trasie Warszawa - Maroko - Warszawa z bagażem rejestrowanym

  • 9 noclegów w hotelach 3/4*

  • 2 noclegi w berberyjskim campie na pustyni

  • 🍴11 śniadań i 11 obiadokolacji

  • Transport na trasie zwiedzania zawartego w programie

  • Zwiedzanie i pobyt:

  • 3 dni na Saharze

  • W Marakeszu

  • w Ourzazate

  • w Ajt Ben Haddou

  • Kalaat M'Gouna

  • Przełęcz Tizi n'Tichka

  • w Agadirze

  • Wąwóz Todra

  • Taliouine i Taznakht

  • Wycieczka wielbłądami po pustynii

  • Jazda jeepami 4x4 po pustyni

  • Bilety wstępów do Atlas Studio

  • Lokalnego przewodnika na całej trasie programu

  • Opiekę kadry ST

  • 📛Ubezpieczenie KL i NNW Premium

  • Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji

Nie zawiera (obowiązkowe)
  • Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego - 13 PLN (doliczane do umowy)

  • Turystycznego Funduszu Pomocowego - 13 PLN (doliczane do umowy)

  • Opłaty dewizowej - 150 € (płatne w panelu klienta do 3 dni przed rozpoczęciem wyjazdu)

  • Napiwków dla kierowców, lokalnych przewodników (około 20 euro)

  • Napoi do kolacji

Nie zawiera (fakultatywne)
  • Gwarancji niezmienności ceny- 49 zł (doliczane do umowy)

Rezerwuj
Organizator: ST Sp. z o.o.
Dostępne terminy
28.12.2026 - 07.01.2027
Wybrana oferta
Zakwaterowanie w Maroko24 osób
First Minute
Najtańsza możliwa opcja zakupu
Pokój 2 os.
7 599 zł
Dokwaterowanie 1 os.
7 599 zł
Zaliczka tylko 1500 zł
Rezerwuj 📅
Cena uwzględnia 100 zł rabatu dla klienta typu Posiadam status ucznia/studenta
Organizator: ST Sp. z o.o.

Podziel się i zbierz ekipę